Hobby Horsing Plzeň

Hobby Horsing Plzeň details

A busy indoor hobby horsing event scene with two organizers seated at a black table bearing the Česká Hobby Horsing Asociace logo, while girls in sportswear stand around them holding their hobby horses. White arena barriers, the sign Kolbiště „A“ and

Klub Hobby Horsing Plzeň śledzimy od samych początków. Musimy przyznać, że nie przestajemy się dziwić, jak milowymi krokami ten klub idzie do przodu. Jeszcze niedawno oglądaliśmy ich pierwsze nieśmiałe posty w mediach społecznościowych, a w tym roku mieliśmy już zaszczyt widzieć ich na czołowych miejscach na Mistrzostwach Czech, łącznie z tymi najwyższymi. Wielka w tym zasługa Andrei. Choć sama wciąż uczy się Hobby Horsingu, jest absolutnie właściwą osobą na właściwym miejscu. Towarzyszy swoim zawodniczkom na wszystkich zawodach i wspiera je zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Andrea jest aktywną sportsmenką i bardzo podoba nam się kierunek, w jakim prowadzi swoje podopieczne. Aby dowiedzieć się więcej, zadaliśmy jej kilka pytań.

Młoda dziewczynka w różowej czapce z daszkiem, granatowej koszulce i różowych butach skacze z szarym Hobby Horse przez niską przeszkodę na trawiastym torze na świeżym powietrzu, wokół białe stojaki LarDen i sprzęt treningowy. Słoneczna scena oddaje skupiony, energiczny trening Hobby Horsingu w Pilznie.

Dlaczego właśnie Hobby Horsing?

Przede wszystkim zaprotestowałabym przeciwko nazywaniu mnie trenerką. W mediach społecznościowych nazywam się First Lady Klubu Hobby Horsing Plzeň, oczywiście całkowicie żartem. Jestem tą osobą, która załatwia zawodniczkom miejsce do trenowania, coś, przez co mogą skakać, i dba o to, żeby w ogóle zebrały się na trening. Ale jestem też tym człowiekiem, który nie pozwoli im zamienić treningu w kółko dyskusyjne – zamiast tego każę im się porządnie spocić przy rozgrzewce inspirowanej treningami biegowymi i lekkoatletycznymi. Jako „trzymaczka cavaletti” rozstawiam dziewczynom tory przeszkód i parkury. No a one same powiedziałyby, że Andrea to ta, która motywuje je do dalszej pracy, kiedy najchętniej by sobie tylko pogadały…

Jakie były początki?

„Mamo, chcę konia i już na niego uzbierałam.”

Wbiegasz do domu po długim biegu, pot się z Ciebie leje, myślisz o tym, jak z apetytem wgryziesz się w pomarańczę, weźmiesz prysznic i na chwilę położysz nogi wyżej – a tu wpada dziecko z jasnym komunikatem o nowym pupilu.

„No jasne, skarbie. Uzbierałaś, mieszkać będzie z nami na drugim piętrze w bloku, siano damy do piwnicy, a na spacery będziemy chodzić na rynek.”

Jest covid i mimo wszelkich starań, żeby zająć córkę – do tej pory przyzwyczajoną do codziennego sportu w sekcjach i jazdy konnej – i tak patrzysz, jak codziennie buszuje po mediach społecznościowych.

I tam, w mediach społecznościowych, odkryła hit z Finlandii. Dziewczyny dzielą się instrukcjami, jak zrobić końskie głowy na kijach i używać ich jako sprzętu sportowego. Te szczęśliwsze skaczą w ogrodach, pozostałe w mieszkaniu. Niektóre szyją konie same, innym pomaga mama. Ofiarą pierwszych Hobby Horse padają ręczniki i koce.

Gdy tylko nowy, zupełnie nieoklepany sprzęt sportowy jest gotowy, zaczyna się. Fotele i krzesła służą jako stojaki, miotła jako przeszkoda. Trwają rozmowy online z koleżankami, wymiana doświadczeń, porównywanie sportowych wyników.

Tyle że koń uszyty w domu nie wystarcza i naprawdę ziściły się słowa, od których wszystko się zaczęło. Długie, przedługie przeglądanie i wybieranie z oferty LarDen, a potem wyczekiwanie listonosza, który nawet nie podejrzewa, że w dość lekkiej paczce wiezie niecierpliwej młodej damie konia. Pierwszy oryginalny LarDen Hobby Horse jest w domu.

Przez wzgląd na sąsiadów treningi skokowe w mieszkaniu praktykowałyśmy tylko kilka dni i zaczęłyśmy zabierać Hobby Horse na łono natury. Długie spacery, naturalne przeszkody, szybkie starty i pierwsze próby ujeżdżenia, które z nieznajomości przepisów okazały się udaną choreografią pod tytułem „Taniec z koniem”.

W krótkim czasie na wyprawy z Hobby Horse zabrałyśmy koleżankę z klasy, a po kilku tygodniach, dzięki covidowym poluzowaniom, przyjeżdżała do nas mama z córką i Hobby Horse z miasta oddalonego o ponad godzinę drogi.

I było nas 5 😊 Emma, Lucka, Laura, Vanes i Mel. Czasem „trenowało się” w mieście na publicznych placach zabaw, czasem organizowałyśmy wyprawy na łono natury. Zawodniczki ruszały w drogę na konikach na czele, mamy pieszo z tyłu, bez względu na dystans ani przewyższenia. Zawodniczki zawsze świetnie się bawiły, a co było bezcenne – uprawiały sport i ruszały się na świeżym powietrzu.

Wygląda na to, że trudny rok 2020 dał początek klubikowi Hobby Horsing Plzeň.

Z naszych pierwszych zawodów – Rohatsko 2020 – wróciłyśmy ze złotym i srebrnym medalem.

Na regularne treningi na świeżym powietrzu przez media społecznościowe zaczęły dołączać kolejne zawodniczki, tak że już w 2021 roku wokół Hobby Horsing Plzeň kręciło się około 20 pełnych zapału młodych zawodniczek. Niektóre regularnie przyjeżdżały z naprawdę daleka, godzinę drogi i więcej…

Kobieta w jasnej dżinsowej kurtce, czarnych spodniach i białych sneakersach pewnie stoi na płycie hali sportowej obok stojaka parkurowego z czerwono-biało-niebieskim wstążkowym wzorem i tabliczką Hobby Horsing, trzymając długi czerwony drąg. Widzowie na drewnianych trybunach w tle nadają pilzneńskiemu treningowi atmosferę zawodów.
Gwarna kryta arena Hobby Horsingu: przy czarnym stoliku sędziowskim z napisem Czeskiego Stowarzyszenia Hobby Horsingu siedzą dwie kobiety, za nimi czeka grupa dziewczyn w strojach sportowych ze swoimi Hobby Horse; tabliczka na barierce z napisem „Kolbiště A” podkreśla skupioną atmosferę zawodów.

Ile razy w tygodniu trenujecie?

Spotykamy się regularnie w środy. Od 15.00 trenują dziewczynki do dziesięciu lat i początkujące, od 16.00 mamy grupę dla dziewczyn z ambicjami na metrowe skoki. Do tego dokładamy nieregularne sobotnie treningi, z których korzystają głównie dziewczyny przygotowujące się do zawodów.

Co sprawia Ci największą radość?

Przywozimy medale ze wszystkich zawodów, ale ja osobiście największą radość mam wtedy, gdy kończymy trening, a dziewczyny nie chcą iść do domu. Chcą jeszcze być razem, wspólnie skakać i trenować, bo ten sport niesamowicie je wciąga.

Dziewczyny stoją w hali sportowej Krašovská Aktivity centrum Plzeň: trzy zawodniczki na podium trzymają Hobby Horse, kokardy i dyplomy, inne pozują obok. Scena ma odświętny charakter pilzneńskiej imprezy Hobby Horsingowej.
W sali gimnastycznej na arenie „A” dziewczyna w czarnej koszulce skacze z białym Hobby Horse przez przeszkodę parkurową, podczas gdy przy stolikach obok siedzą sędzie, a kolejne uczestniczki czekają w tle. Skupiona atmosfera oddaje trening lub zawody Hobby Horsingu w Pilznie.

Co jest najważniejsze w przygotowaniach?

Tu pewnie mówimy o przygotowaniach do zawodów… Najważniejsza jest wola, pragnienie zwycięstwa. Dziewczyny mogą być fizycznie mniej sprawne, ale czynnik „chcę” robi z nich niesamowite wojowniczki. Fascynuje mnie możliwość obserwowania po cichu takiego rozwoju.

W grupie jest też sporo dziewczyn, które nie startują. Ich pracowitość i wola biorą się z pragnienia własnego rozwoju. Ciężko pracują w ramach granic, które same sobie wyznaczają. Niesamowicie ważne jest, że wiedzą, po co przychodzą do grupy, i że sprawia im radość przekraczanie własnych granic. Ich własny postęp w Hobby Horsingu ma jednoznacznie pozytywny wpływ na ich sposób myślenia także poza Hobby Horsingiem – w kontaktach z innymi dziećmi, w szkole.

Od ilu do ilu lat?

Hobby Horsing Plzeň w swojej sportowej formie jest przeznaczony dla dziewcząt od 8 do 15 lat. Rozważamy otwarcie zabawowej grupy dla małych skoczków od 4 lat. Prawda jest taka, że w historii naszego klubu pojawiło się też dwóch chłopców – jeden czteroletni i jeden sześcioletni. Sześcioletni Filip dzielnie w barwach Hobby Horsing Plzeň zbiera medale i kokardy w swojej kategorii. Większość dziewczyn jeździ też na żywych koniach, ale i te, które nie mają możliwości uczęszczania do klubu jeździeckiego, świetnie pasują do naszego zespołu.

Duża grupa dzieci i nastolatków w hali sportowej w Pilznie pozuje razem na niebieskim boisku, wielu w czarnych koszulkach drużynowych z numerami startowymi unosi nad głowami barwną mieszankę Hobby Horse. Widzowie na drewnianych trybunach za nimi dopełniają wesołą, drużynową atmosferę wydarzenia.
Młoda zawodniczka w czarnej koszulce LarDen Hobby Horse Plzeň dumnie stoi na drugim stopniu podium, trzymając szarego Hobby Horse z kokardą, dyplom DTHHV i czeską flagę. Za nią banery wydarzenia, w tym LarDen Hobby Horse i niemieckiego stowarzyszenia Hobby Horse, uwieczniają uroczysty moment.

Dokąd zmierza Wasza przyszłość?

Od początku mamy jedno wielkie zmartwienie – znalezienie idealnej przestrzeni do treningów, w której będziemy mogli ćwiczyć w popołudniowych godzinach w dni robocze. Gdy tylko uda nam się znaleźć azyl w idealnej sali gimnastycznej lub hali, chętnie przyjmiemy nowych członków klubu i kompanów do treningu. W sezonie 2024/2025 wynajmujemy przestrzeń w Miejskiej Hali Sportowej Krašovská, za co jesteśmy bardzo wdzięczni wynajmującemu za przychylne podejście.

Przywozimy medale z lokalnych zawodów. Mamy za sobą żniwa medali, pucharów i kokard na Mistrzostwach Czech 2024 (maj, Kladno). Z sukcesem spróbowaliśmy zawodów open na Mistrzostwach Niemiec 2024 (wrzesień, Frankfurt nad Menem). Nasza trenerka jest jednocześnie certyfikowaną sędzią Hobby Horsingu, a niektóre dziewczyny zdały już egzaminy trenerskie. Rozwijamy się. Kształcimy się.

Bierzemy udział w zawodach kwalifikacyjnych do Mistrzostw Czech i czekamy z niecierpliwością na Mistrzostwa Czech 2025 w czerwcu w Brnie.

Wciąż aktualne jest to, że zawody są piękne, ale wisienką na Hobby Horsingowym torcie są błyszczące oczy dziewczyn, kiedy nie chcą wyjść ze zwykłego treningu.

Życzymy pilzneńskim Hobbíkom, żeby skakało im się tak pięknie jak dotąd, i z niecierpliwością czekamy na miłe spotkania na zawodach i zgrupowaniach.

Poprzedni artykuł Skuteczna rozgrzewka do treningu Hobby Horse Następny artykuł Sport, który zdobywa popularność: Hobby Horsing

Dodaj komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.