W tym wpisie na blogu Paula opowiada o swojej drodze na Mistrzostwa Niemiec w Hobby Horsing.
Hobby Horsing to sport, który wielu ludzi na pierwszy rzut oka lekceważy. W rzeczywistości wymaga treningu, wytrzymałości i ogromnej pasji. W tym artykule chcę podzielić się swoją osobistą historią i wyjaśnić, jak udało mi się zakwalifikować na Mistrzostwa Niemiec w Hobby Horsing mimo kontuzji i wielu wyzwań. Na koniec zostałam nawet Wicemistrzynią w Ujeżdżeniu.
Jak to się zaczęło
Jak trafiłam do tego sportu? Wszystko zaczęło się od prezentu na święta: książki o szyciu Hobby Horses. Z pomocą kuzynki, która już kilka zrobiła, stworzyłam swojego pierwszego konia. Gdy odkryłam, że istnieją prawdziwe zawody Hobby Horsing, od razu się nimi zafascynowałam i nie mogłam przestać. Niedługo potem wzięłam udział w pierwszych turniejach.
Początek: Kwalifikacje w Hobby Horsing
Na długo przed zawodami kwalifikacyjnymi brałam udział w wielu konkursach Hobby Horsing z różnymi klubami. Miałam dobre pojęcie, czego się spodziewać i w końcu wybrałam Fryburg jako miejsce rywalizacji.
Weekend wydarzenia był pełen emocji. Najpierw odbywały się skoki na czas, potem ujeżdżenie i skoki stylowe. Wszystkie występy były nagrywane i przesyłane do systemu punktacji. Już na miejscu widziałam, że się udało. Zakwalifikowałam się i byłam niesamowicie szczęśliwa.
Niepowodzenie: Kontuzja przed Mistrzostwami
Niestety, radość nie trwała długo. Podczas treningu skręciłam kostkę. Na początku wydawało się to niegroźne, ale po tygodniach bólu i rezonansie okazało się, że to poważna kontuzja. Powiedziano mi, że muszę całkowicie odpoczywać przez sześć tygodni.
Czułam, jakby mój świat się rozpadł, bo mistrzostwa zbliżały się coraz bardziej. Na szczęście mój ortopeda rozumiał moją motywację i pozwolił mi wrócić do treningów wcześniej, pod warunkiem, że potem pozwolę stopie się w pełni wyleczyć.
Trening między nadzieją a bólem
Od tego momentu dyscyplina była wszystkim. Chodziłam na siłownię kilka razy w tygodniu, by budować siłę i wytrzymałość do ujeżdżenia i skoków. Dołączyłam też do specjalnych treningów w moim lokalnym klubie, mimo że dojazd ze Stuttgartu zajmował około dwóch godzin w jedną stronę.
Stopa bolała mnie przy każdym ruchu, ale fizjoterapia i kinesiotaping pomogły. Nauczyłam się pracować z ciałem mimo bólu. Były momenty, kiedy chciałam się poddać, ale moja rodzina i najlepsza przyjaciółka dodawały mi sił, by iść dalej.
Mistrzostwa Niemiec: Czysta Emocja
Po wszystkich niepowodzeniach nadszedł wreszcie dzień Mistrzostw Niemiec. Atmosfera była pełna emocji i ekscytacji.
- Musiałam wycofać się ze stylowego skoku z powodu stopy.
- W skoku na czas zrzuciłam przeszkodę.
- Ale występ w ujeżdżeniu poszedł idealnie.
Moje samodzielnie ułożone freestyle przyniosło mi piąte miejsce w finale i tytuł Wice Mistrza w Hobby Horsing Ujeżdżeniu. Do pierwszego miejsca zabrakło mi zaledwie dwóch dziesiątych punktu.
Czego się nauczyłam
Ten mistrzostwa nauczyły mnie, że ciężka praca i wytrwałość naprawdę się opłacają. Nawet gdy pojawiają się przeszkody takie jak kontuzje czy wątpliwości, nigdy nie powinno się tracić z oczu swoich celów.
Jeśli masz pytania dotyczące treningu, kwalifikacji lub dyscyplin ujeżdżenia, stylowego skoku lub skoku na czas, śmiało napisz do mnie na Instagramie: @kht.galaxyy.




